Szymon Czerwiński z MasterChef gościem makowskiej Dwójki

0 551
Uczniowie klasy IIIF z makowskiej Dwójki zaprosili Szymona Czerwińskiego, doskonałego kucharza, znanego z udziału w programie MasterChef, a zarazem absolwenta tej szkoły. Dzięki niemu zwykła sala lekcyjna na godzinne zamieniła się w pracownię alchemiczną, w której za pomocą ciekłego azotu, w chmurach pary, powstawały magiczne lody.
Pierwsza część spotkania z wybitnym kucharzem upłynęła na rozmowie. Szymon opowiadał o sobie, o udziale w programie MasterChef i o tym, czego się dzięki temu nauczył. Opowiadał też o początkach swojej przygody z gotowaniem. – Zacząłem gotować w czasie studiów – opowiadał o swojej pasji Szymon. – Najpierw z konieczności, bo musiałem się jakoś żywić. Szybko jednak odkryłem, że sprawia mi to niesamowitą radość i przyjemność. Praktykę kulinarną zacząłem uzupełniać wiedzą teoretyczną i tworzyć własne przepisy. Do gotowania trzeba mieć serce i tylko trochę uwierzyć w swoje możliwości. W jakimś programie na kanale BBC usłyszałem o kuchni molekularnej. Stałem się jej prawdziwym fanem.
Tu nastąpiła opowieść o zaletach kuchni molekularnej i o tym, czym różnią się lody przygotowane za pomocą ciekłego azotu od lodów robionych tradycyjnie.
Później przyszedł czas na wspólne przygotowywanie lodów. Pod kierunkiem mistrza uczniowie przygotowywali składniki, a następnie z wypiekami na twarzy obserwowały jak Szymon wlewa do miski ciekły azot i jak zaczynają się nad nią unosić kłęby białej pary. Po zdrowych, acz kwaśnawych lodach truskawkowych przyszedł czas na słodkie lody z nutellą, a na koniec lody wedle receptury wymyślonej przez trzecioklasistów.
Już po spotkaniu z uczniami Szymon poprosiliśmy Szymona o podzielenie się wrażeniami z czytelnikami Makowonline.
– Chciałem podziękować serdecznie całej klasie trzeciej F ze Szkoły Podstawowej nr 2 za zaproszenie. To niesamowite doznanie móc dla was dzisiaj gotować i robić lody mrożone ciekłym azotem. A jestem jeszcze bardziej dumny z was, ponieważ to wy sami odkryliście nowy smak. Połączenie truskawki ze śmietaną, a do tego jeszcze krem czekoladowy  i wafelki. Po prostu petarda! Dziękuję bardzo za zaproszenie i mam nadzieję, że jeszcze do was wrócę – powiedział Szymon a pomnej dodał – To jest niesamowite uczucie móc sprawiać radość swoim gotowaniem  innym, a tym bardziej odwiedzić tę szkołę do której chodziłem. Moją podstawówkę.

Na pytanie czy nie czuje się zmęczony, Szymon odpowiedział bez namysłu: – Ilość dzieci była olbrzymia, ale to jest przemiłe, to jest taki dodatek do tego co się robi, bo wtedy widzimy sympatię tych małych widzów, którzy oglądają moje programy i jednak chcą ze mną to zdjęcie i autograf ode mnie wziąć.

Content not available.
Please allow cookies by clicking Accept on the banner
Content not available.
Please allow cookies by clicking Accept on the banner

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Wdrożyliśmy RODO, chronić i zabezpieczyć Twoje dane osobowe. Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz na to zgodę Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij