Spotkanie z Urszulą Kowalczuk – zbieraczką „konizmów”

0 1 098

Spotkanie z Urszulą Kowalczuk – zbieraczką „konizmów” 

Miejska biblioteka i dom kultury zafundowały makowianom interesujące spotkanie ze zbieraczką „konizmów” i autorką książki na ten temat – Urszulą Kowalczuk. Spotkanie odbyło się w MDK w piątek 17 maja. Uczestnikami spotkania były słuchaczki Makowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku oraz młodzież z ŻAKa i SP1.

Prywatnie jestem „koniarą” – czyli miłośniczką koni i jeździectwa, od 2006 roku właścicielką Tiszmena – konia szlachetnej półkrwi, jego jedynym jeźdźcem i trenerem. Przez z górą 15 lat, konsekwentnie podążając śladem końskich kopyt, zafascynowałam się nie tylko tym właśnie koniem, lecz także wielowiekową historią tych pięknych zwierząt w Polsce, tradycjami i językiem polskim związanymi z nim – powiedziała pani Urszulai.

Z tej pasji narodził się dwutomowy zbiór powiedzeń i przysłów o koniach zatytułowany „Koń jaki jest, każdy widzi – czyli alfabetyczny zbiór 300 konizmów”.

„Konizmy” to współczesne i dawne, znane i zapomniane przysłowia, powiedzenia, związki frazeologiczne oraz metafory związane z końmi, nazwane przeze mnie konizmami. Każdy z nich autorka opatrzyła felietonem, który w lekkiej i przystępnej formie wyjaśnia jego dawne znaczenie oraz to, jak może być rozumiany współcześnie. W ich treść wplotła również wątki dotyczące tak historii, jak i wiedzy o koniach oraz własne refleksje i przemyślenia.

Choć konie nie są tak powszechnie obecne w życiu codziennym jak jeszcze przed 150 laty, to słownictwo, tradycje, historia i emocje z nimi związane są wciąż żywe w języku.

Konizmów używają na co dzień i ci, co kochają konie, i ci, którzy w ogóle nie mają z nimi do czynienia – słowem wszyscy Polacy. „Dajemy konia z rzędem”, „mamy końskie zdrowie”, jesteśmy „kuci na 4 nogi”, potrafimy „stanąć dęba”, zażywamy „końską dawkę leków”, stajemy „w szranki”, otaczają nas „konie mechaniczne” i czasem też „dosiadamy swego konika”.

– Ta książka pozwoliła mi poszerzyć mój świat koni – powiedziała Urszula Kowalczuk –  nie tylko ten współczesny, lecz także ten dawny, kiedy były one obecne niemal w każdej dziedzinie życia człowieka. To właśnie w tym czasie polszczyzna nasiąkła metaforami i porównaniami oraz powszechnie stosowanym słownictwem związanym z hodowlą i użytkowaniem koni. Szukając informacji na ten temat i inspiracji, poznałam mnóstwo faktów historycznych dotyczących koni i po raz kolejny zagłębiłam się w zagadnienia związane z ich hodowlą i opieką nad nimi. Wiele przysłów i powiedzeń skłoniło mnie zaś do głębszych przemyśleń – i o koniach, i o życiu – którymi również podzieliłam się z czytelnikiem.

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Wdrożyliśmy RODO, chronić i zabezpieczyć Twoje dane osobowe. Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz na to zgodę Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Zamknij