Potomkowie bieżeńców z powiatu makowskiego pilnie poszukiwani!

Potomkowie bieżeńców z powiatu makowskiego pilnie poszukiwani! 

Ten ważny epizod z historii powiatu makowskiego wciąż pozostaje nieznany. Na początku I wojny światowej władze rosyjskie nakazały ewakuację mieszkańców naszego powiatu w głąb Rosji. Wkraczające do Makowa oddziały niemieckie zastały bezludne, płonące miasto. Podobnie było w innych miejscowościach powiatu makowskiego.

Uchodźczy los i tułaczka spotkała tysiące naszych pradziadków. Wracali – nie wszyscy bo trzecia część zmarła na tułaczce – po Rewolucji Październikowej wraz z urodzonymi na bieżeństwie dziećmi. Nie spisywali wspomnień. Później II wojna światowa sprawiła, że ich dramat wydawał się niewart uwagi. Wspomnienia blakły, przysłonięte nowymi dramatycznymi wydarzeniami lat wojny i niespokojnych lat powojennych.

Temat bieżeństwa mieszkańców naszego powiatu wypłynął w czasie prac nad pierwszym tomem monografii Makowa Mazowieckiego. Sprawą zajęła się znana regionalistka Maria Weronika Kmoch. Według jej ustaleń na podstawie ocalałych dokumentów, w samym tylko Piotrogrodzie (ówczesnej stolicy carskiej Rosji) przebywało 7095 bieżeńców z powiatu makowskiego. Z gminy Karniewo 1089 osób, z gm. Krasnosielc 1027, z Perzanowa 318 osób, z Płoniaw 695, z Sielca 328, z Sielunia 1343, ze Smrocka 1044 a z samego Makowa 746 osób.

W wydanym niedawno 42 numerze Krasnosieleckiego Zeszytu Historycznego

Do pobrania tutaj – polecamy:

http://tpzk.online/2020/07/27/krasnosielcki-zeszyt-historyczny-nr-42/

ukazała się druga część opracowanie autorstwa Marii Weroniki Kmoch poświęconego bieżeńcom z naszego powiatu. Autorka publikuje listę bieżeńców, ewakuowanych do Rosji w roku 1915. Zaznacza zarazem, że jest to niewielki odsetek wszystkich zbiegłych do Rosji. Artykuł ilustrowany jest zdjęciem ze zbiorów rodzinnych Tadeusza Suskiego, przedstawiające uczennice polskiego gimnazjum (w tym jego prababkę) w Czernihowie.

Artykuł opatrzony jest apelem, który przytaczamy poniżej:
POTOMKOWIE BIEŻEŃCÓW!
Szukam informacji na temat bieżeńców z północnego
Mazowsza, zdjęć, wspomnień, nawet szczątkowych.
Proszę o kontakt:
mariakmoch@wp.pl
tel. 793 065 172
O bieżeństwie i bieżeńcach (za Wikipedią)
Bieżeństwo – masowa ewakuacja, w polszczyźnie nazywana też wygnaniem, przesiedleniem lub wysiedleniem ludności, głównie wyznania prawosławnego, z zachodnich guberni Imperium Rosyjskiego w głąb Rosji, po przerwaniu linii frontu przez wojska niemieckie w okresie od 3 maja do września 1915 roku. Apogeum bieżeństwa przypada na okres od wiosny do jesieni 1915 roku.
Wskutek niepowodzeń wojennych wojska rosyjskiego i szybko postępującej ofensywy wojsk Cesarstwa Niemieckiego po bitwie pod Gorlicami władze Imperium rozpoczęły szeroko zakrojoną akcję propagandową, wzywającą cywili do natychmiastowej ewakuacji w głąb Rosji. Aby nakłonić do wyjazdów, straszono mordami, gwałtami, rabunkami i innymi okrutnymi represjami, jakich miała doznać z rąk Niemców miejscowa ludność prawosławna. Do rozpowszechniania takich wiadomości mogły przyczynić się autentyczne zdarzenia jak zbrodnie wojenne w Belgii (spalenie Leuven, masowe egzekucje w Dinant), zburzenie Kalisza czy zajścia w Częstochowie z początków I wojny światowej. W ten sposób wojsko rosyjskie zastosowało taktykę spalonej ziemi.
Ewakuowano też rodziny urzędników, pracowników wielu zakładów przemysłowych, kolejarzy itd.
Pod wpływem agitacji rodzinne strony opuściło od 2 do 3 milionów ludzi, w tym około 800 tysięcy mieszkańców guberni grodzieńskiej. Ziemie na wschód od Białegostoku opuściło nawet do 80% mieszkańców. Chaotyczna ucieczka w głąb Rosji trwająca wiele miesięcy pochłonęła wiele ofiar. Ucieczka odbywała się w skwarze, bez zapewnionej odpowiedniej ilości jedzenia, a nawet wody. Przy drogach pozostawały mogiły zmarłych, a część ciał nie została pogrzebana. Warunki sprzyjały wybuchom epidemii oraz doprowadziły do masowych śmierci dzieci.
Jednym ze skutków bieżeństwa była ewakuacja Imperatorskiego Uniwersytetu Warszawskiego do Rostowa nad Donem, ten ewakuowany uniwersytet to obecny Południowy Uniwersytet Federalny.
W grupie bieżeńców przeważały kobiety i dzieci. Dzieci stanowiły ok. 41–48% wszystkich uciekinierów. Według szacunków około 1/3 bieżeńców nie przeżyła ucieczki i pobytu na terytorium w głębi Rosji. Najwięcej ofiar zmarło w trakcie podróży, zarówno w głąb Rosji, jak  i w czasie powrotu.
Bieżeńcy trafili na wielkie obszary poza Kraj Przywiślański Imperium Rosyjskiego, zarówno do wielkich miast, jak też odludnych wiosek aż pod chińską granicę. Powrót części z nich nastąpił w latach 1918–1921.
W 2015 w wielu wsiach Białostocczyzny, które przed stu laty całkowicie opustoszały, ustawiono krzyże wotywne i pomniki z okazji setnej rocznicy tragedii bieżeństwa.

Książka o bieżeńcach

Na początku roku 2017 ukazała się książka Anety Prymaka-Oniszak pt. „Bieżeństwo 1915”. Wstrząsająca lektura. Wydawnictwo reklamowało ją następująco:
„Lato 1915 roku. Armia rosyjska pod naporem wroga wycofuje się z Królestwa Polskiego i zachodnich krańców Imperium. „Niemiec będzie babom cycki obcinał” – niesie się po wsiach. Spod Lublina, Chełma, Łomży, Ostrołęki, a nawet Warszawy obładowane wozy ruszają w głąb Rosji. Z obszarów na wschód od Białegostoku wyjeżdża nawet osiemdziesiąt procent mieszkańców. Wędrują w skwarze, bez wody i jedzenia. Niemieckie samoloty bombardują wojsko, nie szczędząc uciekinierów. Przy drogach zostają mogiły, część ciał leży niepogrzebana. Wybuchają epidemie. Masowo umierają dzieci.
Bieżeńcy – tak po rosyjsku nazywają uciekinierów carskie władze – są rozwożeni po całej Rosji. Gdy we wsiach gdzieś na Syberii czy nad Donem z trudem budują nowe życie, wybucha rewolucja, niszcząc pozostałe filary „odwiecznego porządku”: carską władzę i religię. Bieżeńcy znowu ruszają w drogę, teraz w drugą stronę, do odrodzonego Państwa Polskiego. Powrót przynosi kolejne „końce świata”.
Z terenu Polski wyjechać mogły ponad dwa miliony osób, ale o bieżeństwie milczą podręczniki. Opowieść ocalają potomkowie bieżeńców. To historia, którą można opowiadać z wielu perspektyw: ludzi postawionych w ekstremalnej sytuacji, chłopów, których świat ginie na ich oczach, wreszcie – uchodźców, uciekinierów, ofiar kolejnych wojen”.

Zdjęcia: https://biezenstwo.pl/zdjecia-2/

 

bieżeńcyI wojna światowaKrasnosielcki Zeszyt HistorycznyMaria Weonika Kmoch
Komentarze (0)
Skomentuj