Sobota, 18 Listopada 2017 - Romana, Klaudyny, Karoliny

Dawny Dom Modlitw odkrywa swoje tajemnice

Trwa remont pożydowskiej bożnicy Bet Ha-midrasz. Równocześnie z pracami remontowymi prowadzone są prace konserwatorskie, których głównych celem jest dotarcie do oryginalnych warstw obiektu.

Badania te prowadzą dwie konserwatorki zabytków z firmy Monument Service Konserwacja i restauracja obiektów zabytkowych Michała Kozarzewskiego z Michałowic pod Warszawą. Od kilku dni Maria Kania-Hejka i Edyta Grudzień z niezwykłą cierpliwością zeskrobują kolejne warstwy tynków odkrywając pozostałości dawnej polichromii.



- W jednym miejscu było nawet siedem warstw tynków – mówiły konserwatorki. – Musimy pracować bardzo ostrożnie, bo nie wiadomo co kryje kolejna warstwa. I czy czegoś nie uszkodzimy.

W ten sposób udało się odkryć, że wewnętrzne ściany Domu Modlitw ozdobione były bukietami różowych róż.

- Kwiaty wykonywane były przy pomocy szablonu – wyjaśniały panie. – Najpierw przykładana była jedna strona, a potem odwrotnie. Dzięki temu bukiety pochylały się do siebie. Dobrze to widać na fragmencie odsłoniętym nad wejściem. To do tej pory najlepiej zachowany fragment, jaki udało nam się odkryć.

Prowadzone w bożnicy badania mają charakter stratygraficzny. Tego rodzaju badania mają na celu ustalenie i określenie chronologii występujących warstw technologicznych i nawarstwień historycznych, takich jak podstawowy budulec, zaprawy, podkłady i warstwy malarskie. Odkrywki pozwolą ustalić zakres występowania oryginalnej polichromii, jej wygląd, stan zachowania.

Badania potrwają do 25 sierpnia. Zebrany materiał poddany zostanie szczegółowej analizie. Na jej podstawie wydana zostanie opinia, który posłuży do dalszych ustaleń.

Jako ciekawostkę można dodać, że po usunięciu ścian działowych odsłonięte zostały wszystkie cztery słupy bimy, czyli miejsca gdzie czytano Torę.

2017-08-12 13:06 1901 zabytki, dom modlitw, bet ha-midrasz

Komentarze

Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój mail będzie niewidoczny.